sobota, marca 07, 2009

Fotowoltaika czy fotowoltanika?

W tym tygodniu obudził się we mnie "branżowy" purysta językowy. Wprawdzie od dawna drażniło mnie uporczywe zniekształcanie takich słów jak "fotowoltaika" czy "farma wiatrowa" ale do tej pory jakoś wytrzymywałem. Jednak gdy ostatnio zajrzałem na stronę www poważnej firmy konsultingowej, specjalizującej się w eko-dotacjach - nie wytrzymałem. Napisałem krótki, grzeczny list z drobną uwagą, że określenie "ferma wiatrowa" należałoby poprawić, bo nie kojarzy się właściwie...

Chwilę później trafiłem na obszerny dział serwisu internetowego omawiającego szeroko co to jest "fotowoltanika". Częściej spotykany błąd, przy czym w omawianym opracowaniu powielony w takiej ilości, że znów nie wytrzymałem i machnąłem maila z pouczeniem jak być powinno.

Nie opisywałbym może tego tak szczegółowo, gdyby nie pewna ciekawostka: otóż o ile w odpowiedzi na moją uwagę co do "fermy wiatrowej" otrzymałem podziękowanie i obietnicę poprawy - to autor "fotowoltanicznych" opisów oparł się dzielnie moim belferskim zapędom i odpisał: napiszę do profesora Bralczyka w tej sprawie i dam Panu znać.

Trochę się zdziwiłem, bo sprawa jest oczywista. Słowo "fotowoltaika" pochodzi od angielskiego "photovoltaic" i mam nadzieję, iż niefortunnego i niechlujnego tłumaczenia językoznawcy nie zaakceptują. Tu zacytuję drugiego maila, jakiego niedowiarkowi posłałem:

Jak Pan uważa :) ale wystarczy zajrzeć na www.pv.pl żeby się przekonać jak to powinno być. W końcu naukowe centrum fotowoltaiki Politechniki Warszawskiej nie pisałoby z błędami. Zresztą, w Wikipedii też można znaleźć, że słowo to pochodzi od angielskiego "photovoltaic". A co do prof. Bralczyka - to wiem z praktyki, że odpowie Panu, iż z braku czasu "odpowie później" (czyli - nigdy:).

I na to otrzymałem zdecydowaną odpowiedź:

pv.pl to dla mnie żaden wyznacznik a język angielski tym bardziej jako język nowożytny o banalnie prostej gramatyce i ubogi w formy. Tu trzeba by sięgnąc do łaciny jako podstawy naszej rzymsko katolickiej kultury świata zachodniego i słowotwórstwa :) dla tego wolę zapytac experta ;)

Ciekaw jestem, co powiedziałby na to ekspert od fotowoltaiki, dr Pietruszko z pv.pl i Centrum Doskonałości 5PR "Photovoltaic Center of Competence" ?

2 komentarze:

Marcin Hoffmann pisze...

Faktycznie też miałem przypadki podobnych przejęzyczeń przez zainteresowanych tą dziedziną - ale to chyba nic strasznego.

Łukasz G pisze...

Ja do tej pory myślałem, że powinno być fotowoltanika. Ostatnio kupiłem sobie gazetę z artykułami o tej dziedzinie i na pierwszej stronie na drugi dzień zauważyłem duży napis fotowoltaika. Pomyślałem sobie błąd, ale w każdym artykule w ogóle wszędzie było napisane fotowoltaika. Pewnie tak ma być i teraz będę używał poprawnej formy, a do tej pory myślałem, że powinno być inaczej.